Blog dla Smyczka Leosia i Żabki Jagody
piątek, 30 kwietnia 2010
To, że jogurt jest zdrowy wiedzą chyba wszyscy. Ale czy wiecie, że jogurt wspomaga urodę. 

Smyczek postanowił to udowodnić i podczas jedzenia jogurtu przeprowadził mały eksperyment. 
Łyżeczkę grzecznie odstawił na stół i zajął się jogurtem rękoma. Ale, ale jogurt nie powędrował do buzi, tylko Smyczek sprawdził czy nadaje się jogurt do umycia włosów.
I tak cały jogurt (bo troszkę potrwało zanim się zorientowałam, co się dzieje z jogurtem) wylądował partiami na głowie i twarzy Smyczka.
A jaka radość zapanowała, gdy potem trzeba było się kapać... w środku dnia, a nie wieczorem :)




środa, 28 kwietnia 2010
Wieki mnie tu nie było, a dzieci rosną i rozrabiają.




Smyczek rozrabia jak się tylko da i zaczyna coraz więcej powtarzać słów.

Żabka rośnie w oczach.

 Postanowiłam wrócić do blogowania o moich dzieciach, gdyż dostarczają one wiele radości i uśmiechu. Chwile spędzane razem są cudowne, ale moja pamieć jest coraz bardziej zawodna, a tutaj zawsze będę mogła wrócić i przypomnieć sobie jak to było kiedyś...
środa, 21 października 2009

Żabka uczęszcza od pewnego czasu na zajęcia plastyczne. Na pierwszych zajęciach powstał taki obrazek:

Kolejnych prac nie widziałam, gdyż nie odbieram jej po zajęciach, a ostatnio prace zostają w pracowni.

czwartek, 15 października 2009

Na Dzień Nauczyciela, Żabka przygotowała dla swoich pań piękny bukiet. Z papierowych kwiatów, słońa i serc. Niestety nie sfotografowałam bukietu, ale był cudny.

Oprócz tego powstały dwie cudne kartki dla Pań w przedszkolu. Z moją małą pomocą, która ograniczyła się do naklejenia gotowej kartki na białą podstawę :) i wydrukowania z komputera, która kartka, dla której Pani :)

Poza tym Żabka (znów z moją małą pomocą) wykonała zaproszenia na swoje urodziny, w kształcie torta.

*   *   *

A Smyczek od tygodnia stawia swoje pierwsze kroczki.

I już ma prawie osiem ząbków, lewa górna dwójka już isę wyżyna :)

Ze spaniem bez zmian (w nocy pobudka co 1,5/ 2 godziny... A ja tak marzę o tym, aby chociaż mój sen potrwał 6 godzin :)

środa, 23 września 2009

Tak sobie pomyślałam sprzatając kolejny raz klocki do pudełka.  Niestety klocki długo nie pobyły w pudełku. Tylko odeszłam od pudełka, a zaraz przypełzł tam Smyczek i hop... pudełko do góry nogami. Klocki znowu znalazły się na podłodze.

A teraz się pochwalę.... Smyczek ma już 5 ząbków. 2 na dole i na górze dwie jedyneczki i prawa dwójka. Kolejne ząbki w drodze.

Och.... Smyczek bardzo uwielbia muzykę. Jak tylko usłyszy jakiś fajny kawałek, np Black Eyed Pies, to przybiega szybkim truchtem, ręce do góry i sie kołysze.

I ulubione zabawy Smyczka to:

-uciekanie gdy mama goni.

-burzenie wieży z klocków, którą zbuduje ktoś starszy (np. siostra, lub mama)

-taniec

-oglądanie reklam (mamy ulubioną reklamę z brzuszkami i actimelem).

Przy swojej ulubionej reklamie Smyczek obudził się dzisiaj po 30 minutach spania. A ja byłam zła na siebie, że miałam włączony telewizor.

- czytanie książeczek to też ulubiona czynność.

środa, 09 września 2009

I to nie jeden ząbek nam rośnie, ale co najmniej 4, i to wszystkie na górze. Oj bolesne to ząbkowanie, bolesne.

Ale co to, co to... wczoraj Smyczek prawie.. prawie zrobił pierwszy kroczek sam. Narazie potrafi się przesuwać trzymając się czegokolwiek.

Myślę, że to kwestia paru dni, może 2 tygodni i powinniśmy zacząć chodzić. Zobaczymy.

A Żabka dostała się do zespołu tanecznego. Zobaczymy jak bedzie z chęciami, gdy już zaczną się zajęcia. Narazie jest pełna zapału i już by chciała iść tańczyć.

sobota, 29 sierpnia 2009

Po kolejnej nie przespanej nocy zajrzałam w paszczę Smyczkowi. I jest, pokazał się kolejny ząbek na górze. To już trzeci ząbek rośnie sobie spokojnie, a może mniej spokojnie.

Niestety w nocy nadal budzimy się bardzo często. Co 2 godziny to standard.

Dawno mnie tu nie było a Smyczek rośnie jak na drożdżach. Od pewnego czasu, gdy stoi trzymając się najbliższej rzeczy, puszcza się i stoi sam. I to coraz dłużej.

Zaswua na kolanach, że hej. Wszystko go interesuje, szuflady (ku mojej małej uciesze), wszystkie  niedozwolone rzeczy w łazience.

A teraz właśnie kolejny raz zrzucił wszystkie piloty ze stołu. Na podłodze łatwiej do nich sięgnąć.

czwartek, 09 lipca 2009

*   *   *

Zastanawiam się kiedy normalnie człowiek się wyśpi.

Od pewnego czasu Smyczek znowu daje popalić. Wpierw tłumaczyłam, że to ząbki idą i dlatego nie śpi. Potem, że to dlatego, bo gorąco i duszno.

A teraz? Teraz nie mam siły wstawać już co 1,5-2 godziny.

Bunt spowodowany moim zmęczeniem zaczął się o godz. 2 w nocy. Smyczka pocałowałam w czółko i położyłam do łóżeczka bez cyca. Wrzask był niesamowity. I od nowa, Smyczek staje na nogi, a ja go kładę.

Mąż fuka, że nie może spać, a ja... twardo całuję Smyczka w czółko i kładę z powrotem do łóżeczka.

O 2:40 zmogło Smyczka. Przestał wstawać, chyba zasnął. Spał 1 godzinę, karmienie, potem 2 godziny i karmienie i 0 7:00 obudził się na dobre.

Kolejna noc. Bałam się powtórki.

O 2:00 w nocy Smyczek wstaje na nogi, ja go kładę, całuję w czółko i szepczę dobranoc. I Smyczek grzecznie zasypia, bez krzyku, bez wstawania. Spał 1 godzinę, karmienie, potem 2 godziny, karmienie i 0 7:00 obudził się na dobre.

A dzisiaj?

Czy o 2:00 będzie znowu taniec? czy zaśniemy? Boję się kolejnej nocy. Tak bardzo chciałabym się obudzić dopiero rano...

czwartek, 02 lipca 2009

Smyczek rośnie. Codziennie uczy się czegoś nowego i codziennie coś nowego pokazuje światu.

Jakiś czas temu (24 czerwca) zaczął raczkować. Porusza się z prędkością światła wszędzie tam, gdzie chce dotrzeć. Najlepsze są miejsca ze sprzętem RTV,a także pokój Żabki i jej kartony z zabawkami.

A od 29 czerwca Smyczek sam stoi. Gdy tylko ma okazję się gdzieś złapać, staje na dwóch nogach i się chwieje :)

Gorzej ze spaniem. Jeszcze nie mogę napisać, że sam przesypia całą noc, w szczególności po nocy, gdy co 2 godziny wstaję do Smyczka. Czasem uda się, że pośpi 4 godziny, ale to bardzo rzadko.

Więcej zębów się nie pokazało, są jak narazie tylko dwie jedyneczki na dole. A od trzech tygodni mamy wrażenie, że cała buzia zaraz będzie pełna ząbków. Ślini się, gryzie i marudzi, dziąsła opuchnięte,a tu nic  i nic....

Teraz Smyczek majstruje przy komputerze drugim, zadowolony, że mama mu nie przeszkadza...

wtorek, 30 czerwca 2009

Żabka bardzo lubi się stroić i przebierać, gdy tylko ma okazję. Pewnego dnia gdy ubrała sukienkę (bardzo strojną) przyszła do nas do pokoju. I usłyszałam taką oto rozmowę:

Tata: Ale Ty ślicznie wyglądasz. Jakiegoś dnia, tak ładnie się ubierzesz i pójdziemy gdzieś razem.

Żabka: Co? W co się ubiorę?

Tata: No tak ładnie się ubierzesz, w tą sukienkę i ja ładnie się ubiorę i pójdziemy.

Żabka: A gdzie? Na imprezkę?

Już 6-latce imprezki w głowie :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6